logo gif 10lat

Open menu

medentes przeclaw

 reklama

Podeszczowy gminny armagedon.

A6 zalanieZalane drogi i piwnice. Nieczynne przedszkole i urząd gminy. Powalone drzewa, zamknięta autostrada w Kołbaskowie i kompletny chaos komunikacyjny. Tak wyglądał czwartkowy poranek w naszej okolicy. O ile część nieudogodnień udało się opanować w ciągu dnia jednak do późnego wieczora korkować się będzie droga krajowa 13 już od Rosówka. Bo innej bliższej alternatywy wjazdu i wyjazdu z kraju na tą chwilę nie ma.

 

 

Tu były wyjątkowo obfite opady deszczu jakich nie pamiętamy od wielu lat. I potrwają do 1 lipca do późnych godzin wieczornych. Strażacy mają pełne ręce roboty. Cały dzień walczą z podtopieniami, zalanymi piwnicami i drogami.

Z powodu awarii prądu nieczynne dziś było od rana przedszkole i żłobek w Przecławiu. Część rodziców, albo musiała poszukać sobie opiekunki, albo wziąć w pracy wolne. Zresztą dostanie się do pracy, jeśli ktoś pracuje w Szczecinie, było nie lada wyzwaniem. A powrót z niej w godzinach popołudniowych oznaczał kolejne, jeszcze większe utrudnienia.

reklama

500 250 KEPS Warzymice

Praktycznie nieczynny był urząd gminy. Z powodu zalania i konieczności osuszenia piwnic wstrzymano obsługę mieszkańców. Nie działają do tej pory telefony stacjonarne. Najpilniejsze sprawy zgłaszane są na dyżurny telefon komórkowy 723 608 604.

Największym problemem dla gminnego ruchu pojazdów było zamkniecie autostrady A6 w obu kierunkach. Pod wiaduktem w Kołbaskowie, tam gdzie jest najniżej, zebrały się ogromne masy wody. Częściowo udało się zezwolić na kilkugodzinny przejazd ciężarówek przez ten odcinek. Jednak pozostałe samochody osobowe musiały szukać innego wjazdu i wyjazdu z Polski. Największy korek aut utworzył się jadąc od Niemiec jeszcze przez Rosówkiem i kończył się okolicach ronda Hakena.

  reklama

Hair-House

 

O tym jak ważna jest retencja przekonali się ci, którzy jeżdżą ulicą Do Rajkowa. Droga na wysokości "Netto" nie ma odwodnienia i po każdym większym opadzie deszczu zamienia się w nieduże jezioro. Tylko ci którzy mają wysokie zawieszenie w aucie mogli ją pokonać bez problemów. Pozostali, albo próbowali przejechać środkiem, albo zawracali na Ostoję.

Usuwanie skutków wczorajszej nawałnicy i dzisiejszych opadów potrwa jeszcze wiele godzin.

Fot. Wojciech Bierdziński

 

Pin It