logo gif 10lat

Open menu

medentes przeclaw

 reklama

Wpuście nas do pracy!

ProtestWRosowkuKilkadziesiąt osób protestowało w piątkowy wieczór w Rosówku po obu stronach granicy. Było spokojnie, ale konkretnie. Tak można określić protest przygranicznych mieszkańców, którzy pracują na terenie Niemiec, a mieszkają w Polsce. Ubrani w maseczki, z zachowaniem odpowiednich odstępów od siebie, prezentowali swoje argumenty, dla których powinno się otworzyć granicę dla osób które, pracują po jej drugiej stronie.

 

 

Problem zamknięcia granic dla pracujących dotyczy około 200 tysięcy osób. Tylu z nich mieszka po jednej stronie a pracuje po drugiej. To największa liczba pracowników transgranicznych w Europie. Razem z rodzinami jest ich około 750 tysięcy osób. I te rodziny padają ofiarami szczelnego zamknięcia granic i konieczności odbycia 14 dniowej kwarantanny.

Od wielu tygodni wysyłane są petycje samorządowców i pracowników do Prezesa Rady Ministrów, poszczególnych ministerstw oraz Straży Granicznej. Niestety bez rezultatu. Obecnie część z pracujących zmuszona była zamieszkać tymczasowo na terenie Niemiec. Pozostali pracownicy albo udali się na dłuższy urlop lub zrezygnowali kompletnie z zatrudnienia, powiększając grono bezrobotnych.

  reklama

Ostoja

Postulaty protestujących są następujące:

- niezwłoczne zniesienie obowiązku kwarantanny dla pracowników i mieszkańców terenów przygranicznych – z zachowaniem obowiązujących wymogów sanitarno – epidemicznych;
- umożliwienie przekazywania towarów przez granicę bez jej przekraczania (przede wszystkim leków);
- umożliwienie doglądania i doraźnego opiekowania się chorymi, starszymi członkami rodziny, którzy mieszkają po drugiej stronie granicy;
- możliwość korzystania z transgranicznej opieki medycznej;
- otwarcie dodatkowych przejść granicznych dla samochodów osobowych (między innymi przejść: Linken/Lubieszyn, Zittau/Porajów).

 reklama

Montessori 2

Po obu stronach granicy jest nas obecnie około 100 protestujących. Ja jestem żoną jednego z pracowników transgranicznych - mówi p. Anna z Warzymic. Walczymy wszyscy o to, aby tacy ludzie jak mój mąż, mogli bez kwarantanny wrócić do domów i przekraczać codziennie granicę, aby pracować i żyć w miarę normalnie. Wielu ludzi straciło pracę, bo nie mieli dużo czasu na załatwienie sobie noclegów. Musieli zostawić rodziny, albo zrezygnować z pracy. To nie ludzkie traktować tak ludzi, którzy jakby nie patrzeć wydawali w Polsce pieniądze.

Obecne ograniczenia mają obowiązywać przynajmniej do 3 maja, ale prawdopodobnie zostaną przedłużone. O zmianę przepisów obowiązkowej kwarantanny po wjeździe do kraju z powodu epidemii - do polskiego rządu apelują także władze niemieckich landów. Premier Mateusz Morawiecki, zapowiedział, że zobowiąże wojewodów, żeby w trybie pilnym postarali się wypracować rozwiązania w tej sprawie.

Pin It