logo gif 10lat

Open menu

medentes przeclaw

 reklama

Ustawa "śmieciowa" od przyszłego roku

smieci-beda-nalezec-do-gminyZ dniem 1 stycznia 2012r. weszły w życie przepisy znowelizowanej ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Nowy system gospodarki odpadami komunalnymi ma zostać wdrożony przez samorządy najpóźniej do 30 czerwca, by  sprawnie zafunkcjonować od 1 lipca 2013 roku.

 

 

W Polsce wytwarza się rocznie 350 kg odpadów na osobę.  W ilości produkowanych śmieci doganiamy zachodnią Europę. Coraz pilniejszą sprawą wydaje się być konieczność objęcia większą niż dotychczas kontrolą całego procesu gospodarowania odpadami komunalnymi. Temu właśnie ma służyć wprowadzenie w życie ustawy "śmieciowej".

Od 1 lipca 2013r. obowiązywać będą nowe zasady odbioru odpadów z naszych gospodarstw. Bezpośrednim odbiorcą śmieci będą prywatne firmy, jednak umowy na wywóz podpiszemy nie z firmą prywatną, a z gminą. To gminy będą w pełni odpowiadać za gospodarkę odpadami komunalnymi na swoim terenie - przeprowadzą przetarg i wyłonią firmę, która zajmie się ich odbiorem. Stawka opłaty będzie określana przez gminę na podstawie przewidywanych kosztów zagospodarowania odpadów komunalnych. Te ostatnie niewątpliwie bardzo wzrosną, gdyż nowe zasady wymuszą drastyczne zmniejszenie składowania zmieszanych odpadów komunalnych w tradycyjnych formach czyli na wysypiskach śmieci. W nowym systemie odpady będą zagospodarowywane poprzez mechaniczno-biologiczne przetwarzanie, unieszkodliwiane termicznie lub na składowisku. Ta ostatnia metoda wskazywana jest jednak dla pozostałości po innych procesach, niemożliwych do dalszego wykorzystania np. tzw. balastu po mechanicznym przetworzeniu odpadu. Będzie drogo, bo przetwarzać odpady będą nieliczne instalacje regionalne wskazane w wojewódzkich planach gospodarki odpadami, a te są dopiero budowane. W przyszłości prowadzące je podmioty będą amortyzować bardzo duże nakłady, przekładając je na ceny. Brak konkurencji pomiędzy podmiotami prowadzącymi regionalne instalacje spowoduje, że gminy poniosą takie koszty zagospodarowania odpadów, jakie te podmioty wyznaczą i niestety, nie będą miały w tym zakresie nic do powiedzenia. Będą musiały wymienione koszty przenieść na opłaty za każdy m3 odpadów odbierany od mieszkańców.

Ustawa pozwala na wybór jednej - i tylko jednej - spośród trzech metod ustalania wysokości tej opłaty w stosunku do właścicieli nieruchomości: w oparciu o liczbę mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość,  na podstawie powierzchni danego lokalu mieszkalnego albo według ilości zużytej wody. Stawki będzie ustalała i weryfikowała raz do roku Rada Gminy. Żadna z tych trzech metod nie jest idealna. To, czy będzie ona mniej lub bardziej trafiona zależeć będzie od specyfiki i charakteru danej gminy. Przyjmując metodę od liczby mieszkańców szybko może się okazać, że nagle zacznie "ubywać" mieszkańców. Na terenie naszej gminy przebywa wiele osób bez meldunku - to studenci, rodziny wynajmujące od kogoś mieszkania. Te osoby śmieci produkują, ale nie są nigdzie zameldowane, zatem przy przyjęciu metody "od głowy" nie można by ich za odbiór śmieci obciążać, bo i na jakiej podstawie? Z kolei metoda oparta na metrażu nie uwzględnia faktu, że na tej samej powierzchni może mieszkać różna liczba osób i co za tym idzie generować zupełnie inne ilości odpadów.  

- W naszej gminie najpoważniej rozważamy metodę zależną od zużycia m3 wody - informuje Adrian Guranowski, dyrektor PGK Kołbaskowo. - Choć trudno ją uznać za doskonałą, wydaje się ona najkorzystniejsza z kilku względów. Po pierwsze odzwierciedla ona rzeczywisty stopień eksploatacji nieruchomości - jeśli ktoś w niej nie zamieszkuje, to nie zużywa wody i można przyjąć, że nie wytwarza odpadów. Po drugie - to metoda dość obiektywna, łatwa do ustalenia i egzekwowania, co niewątpliwie obniży koszty administracyjne np. nie będzie przy niej wątpliwości kto jest zobowiązany do ponoszenia opłat, gdyż będzie to zazwyczaj ta sama osoba, która ma podpisaną umowę na dostawę wody. Unikniemy wielu postępowań administracyjnych, wyjaśniających jaką sytuację ma dane gospodarstwo domowe. W nieruchomościach, które nie są wyposażone w licznik główny zużycia wody opłata zostanie przeliczona według średnich norm zużycia określonych w rozporządzeniu ministra infrastruktury. Ponadto, porównując do innej metody, wyliczonej od mieszkańca w gospodarstwie domowym, nie będzie sytuacji, w której za niezgłoszone osoby w deklaracjach zapłacą pozostali mieszkańcy gminy. Po trzecie, jest to metoda ekonomicznie najbardziej uzasadniona, bowiem przy obliczeniu stawki koszt odbioru i zagospodarowania odpadów zostanie podzielony przez największy możliwy mianownik czyli ilość m3 wody. W gminie Kołbaskowo to ok. 500 tys. m3 w skali roku. Im wyższy mianownik w tym rachunku, tym niższe będą stawki jednostkowe i zarazem opłaty, bo w tym wypadku, podobnie jak przy taryfach opłat za wodę i ścieki zastosuje się tzw. metodę alokacji prostej, przenoszącej koszt na cenę jednostkową opłaty. Do opłaty nie będzie brana pod uwagę tzw. "woda bezpowrotnie zużyta" wykorzystana do podlewania np. ogródków przydomowych, o ile jest osobno opomiarowana.

Gminy mogą też uchwalić jedną stawkę opłaty od gospodarstwa domowego. Nie wydaje się jednak by którykolwiek samorząd takie ryzyko podjął. Jak bowiem porównać ilość śmieci "produkowaną" przez kilkuosobową rodzinę z ilością generowaną przez jednoosobowe gospodarstwo, a przecież opłata w obu przypadkach byłaby stała.

Od 1 lipca 2013 roku każda gmina będzie musiała zadbać o stworzenie odpowiedniej infrastruktury związanej z gospodarowaniem odpadami. Do niej będzie należał wybór miejsc składowania, utylizacji lub przetwarzania odpadów oraz zarządzanie całym systemem. Wdrożenie w życie postanowień ustawy "śmieciowej" jest sporym wyzwaniem dla polskich samorządów. Również w naszej gminie trwają intensywne przygotowania. O wszelkich postanowieniach, kolejnych etapach i ważnych terminach związanych z jej wprowadzaniem w życie będziemy informować na bieżąco.

Dorota Trzebińska "Puls Przecławia" nr 27

Pin It