medentes przeclaw

 reklama

Szukaj w portalu

Testy, testy, testy! [FELIETON]

korona wirus warzymicePrzez cały miesiąc walki z pandemią koronawirusa w Polsce wykonano łącznie 72 tysiące testów. To miej więcej tyle ile wykonuje się w Niemczech w ciągu półtorej doby. Testów na obecność koronawirusa u nas nie może doczekać się ponad 90% osób będących w kwarantannie i pod nadzorem epidemiologicznym oraz większość medyków, którzy na co dzień mają styczność z tą chorobą. Tu matematyka jest prosta. Mało testów - mało zachorowań.

 

 

felieton smolicz

Pierwszy oficjalny przypadek koronawirusa wykryto dokładnie miesiąc temu - 4 marca. "Pacjent zero" przyjechał do Zielonej Góry autobusem z Niemiec. Jego wymaz został zbadany w jedynym wtedy w Polsce laboratorium w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. Dziś, po miesiącu trwania pandemii mamy 3600 zakażonych. Ale z pewnością nie jest to prawda.

Aby wykryć ten pierwszy przypadek z Zielonej Góry musiano wykonać wcześniej ponad 500 testów. Dziesięć dni później wykrytych zakażonych było 100 a dokonano 5500 testów. 1000 zakażonych mieliśmy 26 marca po wykonaniu 30 tysięcy testów. I tu zdecydowanie potrzebna jest nowa strategia - bo zakażonych może być znacznie więcej.

  reklama

Ostoja

 

Na każdej z konferencji prasowych minister Szumowski odpowiadając na pytania dotyczące zwiększenia ilości testów odpowiada zawsze tak samo - przecież nie możemy zrobić testów wszystkim 38 milionom Polaków. Ale nie chodzi o testowanie wszystkich grup. W pierwszej kolejności istnieje pilna potrzeba zbadania wszystkich lekarzy, pielęgniarek, sanitariuszy i pozostałych medyków i pracowników szpitali. Przede wszystkim dlatego, że ta grupa ma największą styczność z chorobą. Przy obecnych testach już 17% - czyli co szósty z nich jest zakażony. A także dlatego, że każdy z nich może być tzw "super roznosicielem" którzy przez kilka dni bezobjawowo może zarazić nawet kilkadziesiąt osób. No i także z prostego wniosku, że im te badania są potrzebne, ponieważ za kilka tygodni nie będzie nas miał kto leczyć.

 reklama

Montessori 2

 

Pilnie testów potrzebują osoby podejrzane. W kwarantannie było ich wczoraj 160 tysięcy. Pod nadzorem sanepidarno-epidemiologicznym 41 tysięcy. Nie można czekać, aż pojawią się zdecydowane objawy, które spowodują konieczność leczenia szpitalnego. Dopiero wtedy się dowiedzą, że są oni nosicielami od wielu dni. Konieczność badania podejrzanych jest ważna dlatego, że przez dwa tygodnie mieszkają pod jednym dachem z całą rodziną a przez około 10 dni mogą zarażać bezobjawowo.

Z publicznego radia i telewizji dowiadujemy się, jak dobrze wygląda sytuacja w Polsce na tle innych krajów zachodnich. A może to jest taka strategia, żeby lepiej nie wiedzieć? Dzięki temu mamy niską propagację, mało zarażonych oraz mało umarłych. Przypomina mi to zachowanie pewnego grona osób, które się nie badają, bo wolą nie wiedzieć.

 

Fot. Interwencja pogotowia na zlecenie Sanepidu, osiedle Dębowe, Warzymice 22 marca 2020.

 

Uzupełnienie informacji z przed chwili. Dopiero dziś (4 kwietnia) podjęto decyzję do dostępie do testów na koronawirusa dla pacjentów i personelu medycznego każdego szpitala w Polsce. Zdecydowanie za późno.

Pin It