Get Adobe Flash player

ancora warzymice

Logowanie

Szukaj w portalu

Miało być połączenie, jest ostry podział

zielone-pole-Minęły dwa miesiące od Walnych Zgromadzeń SM Przecław i SM Zielone Pole. Na spotkaniach zgłoszono wnioski o podjęcie działań zmierzających do połączenia obu spółdzielni. Zostały one przez nowe władze przyjęte do realizacji. Tymczasem coraz głośniej mówi się o narastającym konflikcie między Zarządami.

 

 

Jak było

1993 rok - SM Przecław oddaje do użytku pierwsze bloki na "nowym" osiedlu. 1995 rok - na osiedlu działają już dwie spółdzielnie:  SM Przecław (mająca w zasobach budynki od numeru 48 do 56), oraz SM Zielone Pole (budynki od numeru 57 do 100). Obie spółdzielnie połączyła umowa, zgodnie z którą mniejsza SM Przecław zarządza większą - SM Zielone Pole. Czynsze członków Zielonego Pola trafiają do SM Przecław i to ta spółdzielnia zajmuje się obsługą: sprzątaniem, ochroną, remontami itd. wszystkich budynków na osiedlu, od numeru 48 do 100.
SM Zielone Pole, pełni w tej układance rolę spółdzielni inwestycyjnej, czyli zajmującej się budową kolejnych domów czy osiedli.
Konia z rzędem temu, kto dziś w prosty sposób wytłumaczy, jaki był cel tworzenia dziwacznego dubletu, zarządzanego przez te same osoby, na jednym osiedlu, połączonym wspólną infrastrukturą.

2013 rok
25-26 czerwca - Walne Zgromadzenia - w obu spółdzielniach dochodzi do zmiany władzy i wyboru nowych Rad Nadzorczych. Wiele mówi się o konieczności wyjaśnienia kwestii finansowych związanych z przepływem środków między obiema spółdzielniami. Nowe władze  zobowiązano do podjęcia działań zmierzających do przeprowadzenia zewnętrznego audytu, zwłaszcza w części dotyczącej finansowania inwestycji na ulicy Zbójnickiej. Działania obu Rad Nadzorczych zmierzać mają do tego, by najpierw rozdzielić księgowo obie spółdzielnie, a później połączyć je w jedną dużą spółdzielnię mieszkaniową. Taka jest wola obecnych na zgromadzeniu członków, ale i Zarządów obu spółdzielni.

27 czerwca - wspólne posiedzenie Rad Nadzorczych obu spółdzielni. Ma być  ono początkiem dobrej współpracy i wspólnego, solidarnego działania na rzecz członków obu spółdzielni. Omówiono sposób zabezpieczenia dokumentów w siedzibie na ul. Południowej, sposób wypowiedzenia umów zawartych z pomiotami zewnętrznymi. Mówi się o konieczności przeprowadzenia inwentaryzacji w obu spółdzielniach oraz o konieczności rozliczenia funduszu remontowego i powołania biegłego rewidenta, który przeanalizuje dokumenty finansowe obu spółdzielni.

26 lipca - Zarząd SM Zielone Pole wypowiada z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia, zawartą z SM Przecław umowę o współpracy z 1995 roku.

26 lipca - Zarząd SM Zielone Pole wzywa Zarząd SM Przecław do wydania i opróżnienia do 31 sierpnia, lokalu nr 81A/2 i 81A (biura spółdzielni w Przecławiu).

12 sierpnia - Zarząd SM Przecław uznaje wezwanie za bezzasadne i wzywa SM Przecław, w terminie 7 dni,  do wydania kserokopii dokumentów finansowych umożliwiających przeprowadzenie audytu.
 
Jak jest

Jerzy Trędowicz, prezes Zarządu SM Zielone Pole:
- Chcieliśmy wypracować pewne zasady współpracy, propozycje działań, które moglibyśmy podjąć wspólnie. Częściowo się porozumieliśmy, częściowo nie. SM Przecław chce, by osiedle było nadal zarządzane po staremu. Prawnicy, z którymi się konsultowaliśmy, mówią jednym głosem: nie może być tak, że między dwiema spółdzielniami istnieje umowa, na mocy której jedna spółdzielnia płaci drugiej za sprzątanie, mniejsza remontuje budynki większej. Tu jest sporo znaków zapytania, które trzeba wyjaśnić. Najpierw należałoby obie spółdzielnie sprawdzić, zobaczyć jak to dotychczas funkcjonowało. My musimy wiedzieć co jest nasze, a co SM Przecław, bo dziś tego nie wiemy. Są sporne pomieszczenia, np. biuro. My mamy dokument, z którego wynika, że lokal należy do nas. SM Przecław, że do nich. Wierzę, że to będzie kiedyś wspólna własność, bo przecież dążymy do tego, by się połączyć. My tego połączenia chcemy, ale pod jednym warunkiem: że będziemy współpracować, funkcjonować na jednym osiedlu. SM Przecław zaczyna tak postępować, że to my się zastanawiamy, czy chcemy tego połączenia.
Wypowiedzieliśmy SM Przecław dotychczasową umowę na sprzątanie i remontowanie naszych budynków, po to by zajęła się sobą, sprawdziła jak może funkcjonować samodzielnie. Nasze pieniądze powinny wpływać na nasze konto, a nie na konto SM Przecław, tak żebyśmy wiedzieli ile jest środków na fundusz remontowy, na pozostałe usługi ujęte w czynszu.
O ewentualnym połączeniu nie będziemy decydować my, ale członkowie naszej spółdzielni, którym na Walnym Zgromadzeniu, najprawdopodobniej jeszcze w tym roku, przedstawimy sytuację spółdzielni w oparciu o audyt i lustrację, która ma na celu zbadanie środków finansowych, pod kątem inwestycji prowadzonej przy ul. Zbójnickiej. Wiem, że audyt przeprowadza też SM Przecław, która wystąpiła do nas o wydanie dokumentów. Nasz warunek jest taki, że udostępnimy dokumenty po przeprowadzce z ulicy Południowej do biura spółdzielni w Przecławiu. Tyle tylko, że Zarząd SM Przecław nie chce nas tutaj.

Tomasz Kufel, członek Zarządu SM Przecław, oddelegowany z Rady Nadzorczej:
Jako kreator tego zmieszania jestem kompletnie zawiedziony tym, co się dzieje. Zostaliśmy zaskoczeni wypowiedzeniem umowy o zarządzanie. Termin nie był z nami uzgodniony. My chcemy rozmawiać, ale nie mamy z kim rozmawiać.  Czy priorytetem jest sprawa lokalu, czy wykonanie audytu. To ile środków i gdzie zostało przelanych?
To nie my jako pierwsi zaczęliśmy dowodzić drugiej stronie czyj jest lokal, w którym mamy biura.  Ja byłem za tym, żebyśmy tu razem funkcjonowali. Tamta strona chciała jednak byśmy przyznali, że lokal jest ich. Nasze prawniczki na podstawie dokumentów przydziału lokalu wydały opinię, że lokal należy do SM Przecław.  Obie spółdzielnie powinien objąć audyt i lustracja. Tymczasem, do tej pory SM Zielone Pole nie udostępniła nam do tego audytu dokumentów. Nie mam pojęcia dlaczego. Żeby wiedzieć co jest czyje, trzeba mieć dostęp do wszystkich dokumentów.  

Jak miało być?

Miało być lepiej. Miało być zgodnie, w jednym wspólnym lokalu. Miało dojść najpierw do finansowego rozdzielenia obu spółdzielni. Po rzetelnym audycie miały być zwołane Walne Zgromadzenia członków obu spółdzielni, którzy zdecydowaliby o połączeniu SM Przecław z SM Zielone Pole. Tak miało być?
Aby ten plan przeprowadzić potrzebne jest porozumienie, a o nie już na początku drogi coraz trudniej. Póki co sytuacja jest patowa. Do końca października wszystkimi budynkami na osiedlu zarządza jeszcze SM Przecław. Co będzie dalej, nie wiadomo.

"Puls Przecława nr 36"