medentes przeclaw

aniszkiewicz

baner nana 2019 09

Szukaj w portalu

Ustawa śmieciowa - "dobrowolny" przymus

segregujemy-Od 1 lipca 2013 roku nastąpi rewolucja w zarządzaniu odpadami komunalnymi. Od tego dnia obowiązek zapewnienia czystości i porządku na swoim terenie spada na gminę. To ona wybierze w drodze przetargu jednego odbiorcę naszych śmieci, zorganizuje cały system gospodarki odpadami, za co jej zapłacimy według stawek przyjętych uchwałą Rady Gminy. Nowe przepisy wywołują sporo zamieszania, jednak - czy nam się to podoba, czy nie - są obligatoryjne. Ustawodawca nie pozostawia praktycznie żadnego wyboru. Od lipca 2013 r. "musimy chcieć" segregować śmieci, jeśli nie z troski o środowisko, to choćby z troski o domowy budżet.

Nowe prawo nakłada obowiązek recyklingu i przygotowania do ponownego użycia określonych frakcji odpadów komunalnych (szkło, metal, papier, tworzywa sztuczne) do końca 2013 roku. Gminy, które nie wywiążą się z tych restrykcji czeka kara pieniężna. Ustawa jest niedoskonała. O tym wiemy wszyscy. Prawo jakie posiada w tej kwestii Rada Gminy, ograniczone zostało do możliwości uchwalenia dwóch poziomów stawek - wyższej dla nieruchomości, gdzie śmieci nie są segregowane i niższej w przypadku segregacji. Ceny z pewnością pójdą w górę, bo o ile do tej pory płaciliśmy jedynie za wywóz śmieci na wysypisko, teraz płacić też będziemy za ich przetworzenie i zagospodarowanie.

Jak segregujemy ?
W Polsce gospodaruje się odpadami w sposób, który nie ma nic wspólnego z ekologią. Firmy śmieciarskie nie segregują i nie przetwarzają odpadów, bo im się to zwyczajnie nie opłaca. W ogromnej większości zmieszane odpady trafiają na wysypiska śmieci. O ile w krajach zachodniej Europy odsetek przetwarzanych odpadów wynosi ok. 40%, to w Polsce do recyklingu trafia 18%. W naszej gminie odpady objęte selektywną zbiórką stanowią zaledwie 3,8% ogólnej masy odpadów. Winna temu jest niska świadomość ekologiczna i stosunkowo niewielka ilość pojemników na odpady segregowalne. Słabym pocieszeniem jest to, że są gorsi od nas: Bułgaria (100% śmieci na wysypiskach), Rumunia (99%) i Litwa (94%). Jako państwo z aspiracjami, powinniśmy również w kwestiach ekologii równać raczej do europejskiej czołówki a nie do europejskiego ogona.

Jaka metoda, jaka stawka, czyli ile zapłacimy?
Zmieni się praktycznie wszystko, co ma związek w opróżnianiem naszych pojemników na śmieci. Nowe przepisy wchodzą w życie 1 lipca. Ściąganiem opłat za wywóz śmieci od właścicieli nieruchomości, bądź zarządców, będzie się zajmowała gmina. Kluczowe decyzje dotyczące metody naliczania stawki i jej wysokości, zostały już podjęte.

Metoda naliczania opłaty
Ustawodawca dał gminom możliwość wyboru jednej z czterech metod naliczania opłaty za wywóz i zagospodarowanie śmieci. Żadna z nich nie jest doskonała:
Opłata wg. powierzchni lokalu mieszkalnego - metoda, która obciążałaby wysokimi opłatami osoby samotne, mieszkające w dużych domach, czy mieszkaniach.
Opłata według jednej stawki dla wszystkich mieszkań - metoda nie zapewniająca wyliczenia opłaty proporcjonalnej do ilości wytworzonych odpadów - gospodarstwo jednoosobowe zapłaciłoby tyle samo co rodzina wieloosobowa.
Opłata według liczby mieszkańców zajmujących nieruchomość - ta metoda jest najbardziej zrozumiała dla mieszkańców i odbierana jako najbardziej sprawiedliwa, jednak nie pozwala ona zweryfikować liczby osób rzeczywiście zajmujących daną nieruchomość, zwłaszcza po zapowiadającym się niebawem zniesieniu obowiązku meldunkowego. Już dziś zaniża się liczbę osób zajmujących mieszkanie, bo przekłada się to na wysokość czynszu. Przy użyciu tej metody uczciwi zapłaciliby więcej.
Jak widać żaden z powyższych sposobów wyliczania opłat za wywóz śmieci nie jest idealny. Nasi radni zdecydowali o wyborze czwartej metody: od średniej ilości wody zużytej w nieruchomości. Choć ustawa nie rozróżnia wody wykorzystywanej w domu, od tej zużywanej tylko do podlewania ogródka, to w gminie Kołbaskowo - w przeciwieństwie do sąsiadów (Szczecin, gmina Dobra) - takiego rozróżnienia dokonano. Posiadaczom przydomowych ogródków, posiadającym osobny licznik wody do ich podlewania, to zużycie nie będzie wliczane do opłaty za śmieci.
Zaletą tej metody jest fakt, że ilość zużytej wody przekłada się na ilość osób zamieszkujących nieruchomość, a zatem opłata może odzwierciedlać faktyczną ilość powstających w domu śmieci. Jeśli nie ma zużycia wody, dom, czy mieszkanie raczej na pewno nie jest zamieszkałe, a co za tym idzie nie produkuje się w nim śmieci. Ponadto można bez problemu ustalić ilość zużytej wody. Będzie to jeszcze łatwiejsze po zainstalowaniu w gminie wodomierzy do radiowego odczytu zużycia.

Stawki opłat
NIERUCHOMOŚCI ZAMIESZKAŁE (domy jednorodzinne, szeregowce, budynki wielorodzinne itp.)
4,64 zł za 1 m3 wody zużywanej w danej nieruchomości - dla tych, którzy śmieci segregują.
7,05 zł za 1 m3 wody zużywanej w danej nieruchomości - dla tych którzy segregować śmieci nie zechcą.
NIERUCHOMOŚCI NIEZAMIESZKAŁE (firmy, sklepy, budynki użyteczności publicznej, zakłady fryzjerskie itp.)
Właściciele tych nieruchomości zapłacą stawkę uzależnioną nie od wody a od wielkości pojemnika, wg. następujących stawek:
Stawki opłat za pojemnik - w przypadku gdy odpady komunalne odbierane będą jako niesegregowane:
pojemnik 80 l - 14,56 zł
pojemnik 110 l - 19,42 zł
pojemnik 120 l - 20,53 zł
pojemnik 240 l - 33,20 zł
pojemnik 1,1 m3 - 160,00zł
Stawki opłat za pojemnik - w przypadku gdy odpady komunalne zbierane i odbierane będą w sposób selektywny:
pojemnik 80 l - 10,19 zł
pojemnik 110 l - 13,60 zł
pojemnik 120 l - 14,37 zł
pojemnik 240 l - 23,24 zł
pojemnik 1,1 m3 - 118,30 zł
WYSOKOŚĆ OPŁATY
Wysokość opłaty w przypadku nieruchomości zamieszkałej stanowić będzie iloczyn zużytej wody w m3 oraz uchwalonej stawki. Dla przykładu: Jeśli w moim domu zużywamy miesięcznie średnio 8 m3 wody, to wyliczenie będzie następujące: 8 x 4,64 = 37,12. Zatem za śmieci zapłacę miesięcznie 37,12 złotych.
DEKLARACJE
Wymogiem ustawowym jest złożenie w gminie deklaracji pozwalającej ustalić stawkę opłaty za wywóz odpadów. Deklarację wypełniają właściciele domów i mieszkań własnościowych, które nie są zgrupowane we wspólnotach czy spółdzielniach oraz, w imieniu swoich mieszkańców - zarządcy i spółdzielnie. To oznacza, że zwykły mieszkaniec bloku nie musi jej wypełniać, bo zrobi to za niego zarządca. Deklaracje trzeba będzie składać raz do roku.

/Puls Przecławia nr 31/

Pin It