Get Adobe Flash player

ancora warzymice

Logowanie

Szukaj w portalu

Niezgoda po sąsiedzku.

niezgoda po sasiedzkuNowy właściciel działek po przecławskim garażowisku chce rozpocząć budowę. Na jednohektarowej działce ma powstać osiedle trzykondygnacyjnych bloków. Sęk w tym, że sąsiedzi z osiedla obok nie życzą sobie tak wysokich domów. Chcieliby, aby osiedle miało niższą zabudowę i było bardziej kameralne. W swojej walce z deweloperem mają już na swoim koncie kilka sukcesów. W Samorządowym Kolegium Odwoławczym udało im się uchylić kilka wydanych wcześniej warunków zabudowy. Jednak ostatnie, zezwalające na budowę bloków o wysokości prawie dziesięciu metrów, zostały przez SKO podtrzymane w mocy. Mieszkańcom pozostaje jedynie odwołanie się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. A łatwo nie będzie.

 

Historia działki po garażowisku jest długa i burzliwa. W latach dziewięćdziesiątych należała ona do gminy. W 1995 roku, kiedy pojawiła się konieczność budowy zespołu boisk przy podstawówce, w zamian za teren pod boiska gmina oddała Spółdzielni Mieszkaniowej Natura działkę, na której niedługo potem powstawać zaczęło garażowisko. Właściciele garaży starali się o zakończenie budowy i wydzielenie działek na których postawili swoje obiekty. Jednak nie doszło do przekazania własności terenów na których one stały. Prezes spółdzielni "Natura", który obiecywał zrobić to odpowiednim aktem notarialnym, zmarł. A prawo było bezwzględne. Nie masz aktu notarialnego - nie jesteś właścicielem terenu. Nowa prezes spółdzielni „Natura” zgodnie z wolą członków spółdzielni, postanowiła działkę spieniężyć. Szybko znalazł się nabywca. Garaże musiały zostać opuszczone. Niedługo potem wyburzono je. Jakie powstanie tam osiedle ? Do końca nie wiadomo.

- Kiedyś tam mieliśmy garaże - mówi jeden z mieszkańców sąsiedniego szeregowca. Obecnie ich tam nie mamy, sprawy są w sądzie okręgowym. Dwie, trzy sprawy o zwrot wkładów za grunt od SM Natura są już wygrane. Działka była wcześniej przeznaczona na budowę garaży z uwagi na przebiegająca przez nią linię energetyczną, która blokowała budowanie jakichkolwiek domów.  

W sumie jest to kilka działek położonych obok siebie o powierzchni około 9600m2. Właścicielem wszystkich jest teraz firma Smart House, która jeszcze w tym roku zamierza rozpocząć budowę budynków mieszkalnych. Sprawy dotyczące ustalenia warunków zabudowy ciągną się już od dawna, a obie strony, czyli właściciel terenu i jego sąsiedzi zza płotu, walczą zażarcie w sądach każdej z możliwych instancji. Rada Gminy zaprosiła obie strony na specjalne posiedzenie komisji gospodarczej dotyczące tej sprawy. Była szansa na to, aby obie zwaśnione strony usiadły razem do stołu i porozmawiały. Niestety, właściciel działek na komisji się nie pojawił.

- Sprawa jest trudna. Są dwie strony tego konfliktu i każda ma swoje racje. Właściciel ma prawo do dysponowania swoim terenem, zgodnie z otrzymanymi decyzjami, zaś mieszkańcy sąsiadującego z jego działką osiedla chcieliby, czemu nie ma się co dziwić, aby zabudowa obok nich była niższa i jak najdalej odsunięta od ich domów. - mówi Dorota Trzebińska, przewodnicząca Komisji Gospodarczej Rady Gminy – Najlepszym rozwiązaniem byłby kompromis między stronami. I mam nadzieję, że taki zostanie osiągnięty.

- Wybudujemy tu nowoczesne osiedle - mówi Damian Hochhaus z zarządu firmy "Smart House". - Na chwilę obecną analizujemy wydane warunki zabudowy pod kątem planowanej inwestycji. Ilość mieszkań będzie uzależniona od ilości możliwych miejsc postojowych, ponieważ przyjęto tutaj przelicznik 2 miejsca postojowe na 1 mieszkanie. Wszystkie miejsca postojowe będą w podziemiach. Myślę, że budowę rozpoczniemy na jesieni tego roku. Niedługo będę posiadał wizualizacje tego osiedla i konkretne wyliczenia zgodnie z otrzymanymi warunkami. Zapewniam, że niedługo przystąpimy do uporządkowania terenu, usunięcia reszty gruzu po garażach oraz naprawy ogrodzenia.

- My nie mamy wygórowanych żądań - mówi inny z mieszkańców - chcemy aby pierwszy budynek był maksymalnie dwukondygnacyjny. Chcemy też, aby pas czterech metrów przy granicy był z prawem przejazdu i przechodu, aby tam nie budować parkingów. I chcemy, aby na działce 118, budynek który powstanie nie był budynkiem przyklejanym do naszego szeregowca, tylko żeby był samodzielny. Szerokość tej działki i gabaryty pozwalają, aby taki budynek samodzielny tam powstał.

- Z naszej wiedzy ma tutaj powstać trzysta mieszkań - mówi jeden z mieszkańców sąsiadującego szeregowca. Nie wiem skąd wzięła się taka wysoka zabudowa. Nasze szeregowce mają dwie kondygnacje, za nami są też dwie kondygnacje, wyspa malucha ma też dwie kondygnacje. Powstać mają tu bloki z płaskimi dachami, które inaczej rzucają cień niż dachy skośne.

Obie strony od kilkunastu miesięcy odwołują się do sądów. Ostatnie warunki zabudowy wydane przez gminę Kołbaskowo zostały podtrzymane przez SKO. Mieszkańcom sąsiadujących z garażowiskiem budynków pozostało jedynie zwrócenie się do WSA. Co raczej nie będzie łatwe.

 

Artykuły powiązane :


http://www.przeclaw24.pl/tu-mieszkamy/nasze-sprawy/1046-garazowisko-pod-mlotek.html

http://www.przeclaw24.pl/tu-mieszkamy/nasze-sprawy/1190-garazowisko-sprzedane-bedzie-pozew.html

http://www.przeclaw24.pl/tu-mieszkamy/nasze-sprawy/1201-nie-oddadza-garazowiska-tak-latwo.html