Get Adobe Flash player

.

.

Logowanie

Szukaj w portalu

Działkowiczom ciężko się zebrać

dzialkowcy przeclawW minionym tygodniu w Przecławiu odbyło się ważne spotkanie dotyczące rozwiązania problemów działkowiczów. Vis-a-vis osiedla "Zielone Pole" istnieje 150 ogródków warzywnych. Właściciele od lat narzekają na kłopoty z dojazdem oraz podłączeniem wody. Jednak na zebranie, które odbyło się w szkole podstawowej przyszło zaledwie kilkunastu z nich.

 

 

Termin spotkania był ustalony z ponad dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Już na początku wakacji wisiały stosowne ogłoszenia w tej sprawie. Działkowiczom zależało na terminie posezonowym i popołudniowym, tak aby zainteresowanych przyszło jak najwięcej.

Widzę, że jest niewielkie zainteresowanie mieszkańców i użytkowników tych działek – mówi Pani Beata, mieszkanka Przecławia. Problem jest w tym, że nie mamy tam dojazdu, ani samochodem, ani śmieciarką. Pamiętam czas jak taki wjazd był, od strony basenu przeciwpożarowego, ale nie jestem w stanie odnaleźć tej drogi na starych mapach. Mieszkam tu od 25 lat. Jak rozwiązać ten problem? Nie mam żadnych rozsądnych propozycji w tej sprawie kiedy widzę taką frekwencję. Działkowicze poprosili gminę o pomoc w rozwiązaniu tego problemu. Jednak jak stwierdzili na zebraniu, nieobecnych było wiele osób, szczególnie tych, którzy od lat najgłośniej o tym temacie mówią. Niektórzy twierdzą, że działki sprzedawała gmina i to ona powinna ten problem załatwić.

Mieszkańcy kupili działki od Agencji Nieruchomości Rolnych, gmina nigdy ich nie posiadała i nie sprzedawała – mówi wójt M. Schwarz. Zostały one sprzedane jako ogródki przydomowe i nie posiadają dostępu do drogi publicznej. Poproszono mnie jako przedstawiciela gminy o pomoc w pośrednictwie zakupu działki, która jest kluczowa dla powstania drogi dojazdowej, problem w tym że działka kosztuje 200 tys zł. Kwota jest nie do przyjęcia dla właścicieli ogródków. Radni zrzeszeni w Klubie Przyjaciół Gminy Kołbaskowo zaproponowali by gmina wystąpiła do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o ustanowienie służebności przejazdu i przechodu wzdłuż pasa drogowego działki drogi krajowej nr 13, która obecnie faktycznie jest przez właścicieli ogródków użytkowana. Jaka będzie odpowiedź – czas pokaże.

Mieszkańcy o braku wody i dojazdu rozmawiają z gminą od 6 lat. Problemem dla wielu instytucji jest brak ich osobowości prawnej, która mogłaby podejmować odpowiedzialne rozmowy i decyzje. Raz przychodzi jedna grupa i mówi jedno, potem pojawiają się inny i mówią inaczej. Działkowcy powinni albo założyć wspólnotę, albo stowarzyszenie. Kiedy jest już wybrany zarząd, wtedy władze statutowe będą upoważnione do rozmów w interesie wszystkich. Ale dla większości działkowiczów założenie stowarzyszenia to jest problem. Sami nie znają wielu właścicieli działek. Część z nich została sprzedana innym osobom. Wielu nie pojawia się na swoich działkach od lat.

Pod koniec zebrania głos zabrał dyrektor techniczny PGK, który omówił sprawę podłączenia działkowców do wody. Sytuacja wygląda podobnie, mieszkańcy powinni założyć na przykład spółdzielnię ogródków działkowych, wtedy uzbrojenie kolejnych działek w wodę będzie łatwiejsze.