ancora warzymice

Sprostowanie po cichutku

gmina kolbaskowo info sprostowanieOd kilku miesięcy na terenie gminy ukazuje się miesięcznik gminakołbaskowo.info. Wokół polickiego redaktora naczelnego zebrali się chętni do publikowania nieczęsto kłamliwych treści. Na reakcję pomówionych osób i instytucji nie trzeba było czekać - sprawy skierowano do sądu. Po pierwszych wyrokach redakcja opublikowała kilka dni temu sprostowania. Sęk w tym, że niewielu mieszkańców miało szanse się z nimi zapoznać.

 

 

Piąty numer miesięcznika ukazał się z datą 23 września i o nakładzie 3000 egzemplarzy. Okazuje się, że większość numerów jednak nie trafiła do skrzynek mieszkańców. Redaktor naczelny - Grzegorz Świstak poinformował, że sprawie się dokładnie przyjrzy, ponieważ wydał cały nakład trzech tysięcy kopi oraz zlecił i zapłacił za jej kolportaż na terenie całej gminy Kołbaskowo.

W gazecie, po kilku miesiącach, znaleźć można liczne sprostowania dotyczące artykułów na temat Victorii Przecław, Markasa, procesu gminy z "Calbudem" czy dróg w Warniku i Smolęcinie. Nieprawdziwe były także kwoty wynagrodzeń pracowników PGK w tym m.in D. Trzebińskiej czy I. Wesołowskiej-Kośmider. Odpowiedzialność na siebie ostatecznie wziął reaktor naczelny miesięcznika, chociaż jak mówi osoby piszące do gazety przeniosły się właśnie do kolejnego periodyka.

Za kilka dni Pan Dariusz Jakubowski, lokalny przedsiębiorca z Przecławia, wyda Kołbaskowski Punkt Widzenia - mówi G. Świstak. To są te same osoby, Pani Krokoszyńska, Pani Rybakiewicz, Pan Jakubowski. Mam jedynie wątpliwości co do Pani radnej powiatowej - Anny Rybakiewicz. To jest osoba publiczna a nie jakiś wymyślony "Tomasz Wielowiejski". Niedawno jeszcze deklarowała, że chce już wyjść z tego, ale teraz patrzę jak na fejsbuku udostępnia posty i wspiera nowy tytuł.

Jaka jest przyszłość tej i kolejnej gazety - czas pokaże. W ciągu kilku lat na terenie gminy pojawiały się różne gazetki. Był "Punkt Widzenia" "Dziennik Bałtycki" "Wieści z Kołbaskowa" "Głos Kołbaskowa". Nazywane najczęściej "wybornikami" ukazujące się na kilka miesięcy przed wyborami. Ale rynek jest bezwzględny, drukowanie też ma swoją cenę. Wydawanie kolorowej bezpłatnej gazetki na terenie całej gminy kosztować może kilka tysięcy miesięcznie. Z reklam żaden z tych miesięczników się raczej nie utrzyma. Chyba że wydawca jest bogaty lub ma bogatego sponsora, a on ma swój plan na przyszłość. Kołbaskowską przyszłość.

 

sprostowanie 1

sprostowanie 2

Pin It