Get Adobe Flash player

medentes przeclaw

Szukaj w portalu

Daj sobie spokój z jesienną grypą i depresją! ;)

jesienny felietonMamy jesień i mass media już zaczęły coroczny atak reklam środków na grypę, przeziębienie i depresję. Tymczasem nasza polska jesień to wspaniały czas przygotowania do wyciszenia zimowego, zaś barwną przyrodą możemy tutaj, w naszej gminie zachwycać się na każdym kroku. I tym samym zapomnieć o grypie czy depresji!

 

 

BeataMakolska

Spadek odporności czy obniżenie nastroju może mieć wiele przyczyn, nie da się jednak ukryć (i przyznają to nawet lekarze medycyny akademickiej), że stres jest jedną z wiodących przyczyn pogorszenia się naszego zdrowia i samopoczucia. Stresu trudno jest uniknąć, jednakże możemy pracować nad swoimi przekonaniami i reakcjami na bieżące wydarzenia. O roli diety już doskonale wiemy, jednakże to, o czym zapominamy to... wpływ ilości snu, relacji z innymi oraz kontakt z naturą – te trzy czynniki niesamowicie wpływają na organizm człowieka!

Po pierwsze sen – ciągły niedobór snu dotyczy większości Polaków. Odkładamy nocny wypoczynek ze względu na pracę, obowiązki domowe czy film telewizji. Tymczasem każde pół godziny niedospania wpływa znacząco na nasze zdrowie. Ten temat jest niezwykle obszerny, zatem w bardzo dużym skrócie – niedobór snu powoduje spadek jakości życia. Mamy mniej siły i energii (co łatwo przewidzieć), ale też mniejsze poczucie humoru i bardziej pesymistyczne spojrzenie na świat – to z zaś przekłada się na nasze wybory, decyzje i poczucie własnej wartości. Zaburzona gospodarka hormonalna powoduje większą ochotę na słodycze, co ma swoje konsekwencje choćby w postaci przybierania na wadze (z niedospania można przytyć nawet 13 kilo rocznie! Więcej o tym tutaj: http://wellnessday.eu/newsy/newsy/176-nie-wysypiasz-sie-przytyjesz). Skoki cukrowe jakie fundujemy organizmowi poprzez spożywanie nadmiernej ilości cukru bądź pszenicy, przekładają się na nasz nastrój – jeżeli po zjedzonym posiłku czujesz się ociężale i sennie, to znak, że jedzenie niezbyt Ci służyło. A niestety po takie jedzenie często sięgamy będąc niewyspanymi (już nie mówiąc o litrach kawy). Także mniej snu, to więcej tłuszczu w pasie, więcej złego humoru i poczucia, że świat jest bez sensu.

Po drugie – relacje z innymi. Ilość badań dowodzących tego, jak cudownie na nasze zdrowie i samopoczucie wpływają pozytywne relacje z innymi jest ogromna. W zasadzie nawet rodzaj diety przegrywa w tym starciu – znacznie ważniejsze od eko marchewki na talerzu jest posiadanie wsparcia w bliskich osobach! Dbajcie zatem o przyjaciół, o te relacje, które wnoszą w wasze życie radość, śmiech, poczucie wspólnoty. Dbajcie o relacje z partnerami czy małżonkami – udane małżeństwa to najlepsza profilaktyka na wszelkie choroby – według fińskich badań osoby mieszkające samotnie są 80% bardziej narażone na depresję! Rozmawiajcie z dziećmi, partnerami, przyjaciółmi, spędzajcie razem czas naprawdę – nie w komputrze i na serwisach społecznościowych. Żadna aplikacja nie zastąpi rzeczywistego, prawdziwego kontaktu z drugim, przyjaznym nam człowiekiem.

I po trzecie – kontakt z naturą. Po latach straszenia nas dziurami ozonowymi, kwaśnymi deszczami, kleszczami i niewadomo czym jeszcze, pozamykaliśmy się w blokach i co najwyżej wychodzimy z psem na osiedlowy skwer. A przecież kontakt z przyrodą to potężne źródło energii – możecie śmiać się z osób, które przytulają się do brzozy, ale... podejmijcie wyzwanie i kwadras sami się do niej poprzytulajcie. Pójdźcie na spacer, badźcie uważni na naturę i zmieniający się krajobraz. Szczególnie tutaj, w naszej gminie mamy wiele fantastycznych miejsc do podziwiania przyrody i kontaktu z naturą. Korzystajmy z tego, bo to służy naszemu zdrowiu. Jeżeli wkurzył ciebie szef i chwilo wątplisz w sens swojej pracy, dzieciaki ganiają po domu, a twoja połówka skacze pilotem po kanałach w telewizji – zabierz wszystkich na długi spacer Szlakiem Bielika i cieszcie się naturą!

Beata Mąkolska
trenerka rozwoju osobistego
www.rozwoj-osobisty.info


(PS. Jakiś czasem temu na drodze do Moczył widziałam cudowny widok –  dwoje dorosłych, dwoje dzieci, wszyscy na rowerach dziarsko i rodzinnie sobie pedałują. Może nic w tym nie byłoby szczególnego, gdyby nie to, że lało jak z cebra i nie zapowiadało się na to, aby wyszło słońce. Było 10 stopni i pogoda nie zachęcała do wycieczek rowerowych. A jednak znaleźli się tacy, którym to nie przeszkadzało! :)